Zawsze i na zawsze. O chłopcach. Tom 3 – Czyli walka o najważniejsze wartości w życiu.

18 września 2019

Czego możemy się spodziewać?

Finałowa książka serii Chłopcy pt. „Zawsze i na zawsze. O chłopcach. Tom 3” wstrząśnie naszym światem i przewróci go do góry nogami. Uwielbiani przez czytelników oraz znani z filmu Netflixa „Do wszystkich chłopców, których kochałam” Lara Jean i Peter Kavinsky i w ostatniej części nie będą mieć sielanki, będą musieli walczyć o swoje uczucie. Czy walka o miłość jest zapisana na stałe w naszym życiu? Czy każda miłość musi oznaczać batalię? Czy warto walczyć o licealną miłość? I czy pierwsza miłość jest tak nazywana dlatego, że zawsze musi się skończyć? Larry Jean i Peter zadbają o odpowiedź na wszystkie te pytania.

Co będzie się dziać u Lary Jean i Petera

Lara Jean i Peter przeżywają swój ostatni rok w liceum. Tylko jeden krok dzieli ich od wejścia w dorosłe życie. Niestety z tym jednym krokiem wiąże się bardzo wiele trudnych życiowych decyzji. Jenny Han nie była w tym aspekcie łaskawa dla naszych bohaterów, nie zwolniła ich z obowiązku dokonania tych wyborów a co więcej postawiła przed nimi dodatkowe pytania. Czy dziewczyna powinna posłuchać tak jak jej siostra Margot rady matki i zakończyć amory, czy powinna jednak postawić na miłość? Czy jej związek jest gotowy na rozłąkę?

W podjęciu walki o miłość nie pomaga matka Petera, która uważa, że syn powinien skupić się na odniesieniu sukcesu w życiu a Lara jej zdaniem nie pomoże mu w tym. Jednak czy naprawdę miłość jest przeszkodą w dążeniu do celu? Czy słusznie jest kojarzona z zaprzepaszczeniem życiowej szansy na osiągnięcie sukcesu? I czy dla licealnej miłości Peter jest gotów postawić się matce?

Autorka zadbała, aby ostatni rok w rodzinie Song był pełen emocji i pozbawiony szansy na nudę. Nie zabraknie w nim dobrych, jak i złych momentów, które dadzą bohaterom nie jedną życiową lekcję. Najważniejsze jest, które momenty przeważą w walce o pierwszą licealną miłość.

Sięgając po książkę „Zawsze i na zawsze. O chłopcach. Tom 3” nie mamy pewności czy zakończenie będzie po naszej myśli, ale mamy pewność, że książka nas wciągnie w historię, którą chce opowiedzieć i bez reszty wywróci nasz świat do góry nogami. Podobnie jak w poprzednich częściach Jenny Han stara się ukazać piękno miłości, ale również dać cenną życiową radę, że miłość nie zawsze jest prosta, bardziej można ją porównać do róży która, mimo że piękna może zranić. Czy w finałowej książce autorka postawi na piękno, czy na kolce? Czy miłość wygra ze wszystkimi przeszkodami losu?

 

 

Człowiek w walce z systemem zdrowotnym

8 września 2019

Więcej niż autobiografia

Izabela Morska (Filipiak) powraca po latach przerwy z przejmującą książką. Znikanie. Proza jak zastrzyk w serce w pierwotnym zamyśle miała być autobiografią, opisującą jej zmagania z chorobą w latach 2012-2018. W trakcie jej tworzenia koncepcja zmieniła się niejako sama, tworząc obszerny tom reportażu, dotykającego kondycji polskiej służby zdrowia, bezradności i cierpienia pacjentów. Historia Morskiej zaczyna się od tego, że drętwieją jej palce u rąk. Wybiera się do lekarza w pobliskiej przychodni, ale kiedy leczenie nie przynosi efektów zapisuje się do innych specjalistów. I kolejnych. Każdy z nich przepisuje coś innego, szydzi z poprzedniej diagnozy i nie poświęca pacjentce więcej niż kwadrans. Zdesperowana kobieta chce tylko jednego – wyzdrowieć.

Publikacja dotyka codziennych zmagań osób, które nie wiedzą, co im dolega. Autorka nie ukrywa, że zazdrości wszystkim, nawet osobom po chemioterapii, bo wiedzą, na co chorują i są właściwie prowadzeni. Ona zatacza koło, kręci się od jednego lekarza do drugiego, w panice, bo jej stan się pogarsza, zaczyna odwiedzać lekarzy prywatnie. Bo szybciej, pewnie lepiej, z lepszym sprzętem. Przez kilka lat nałyka się mnóstwa tabletek, straci czas na niepotrzebne jak się okaże zabiegi. Wizyty dla nauczycielki akademickiej poważnie nadwyrężają jej budżet, więc zanim wpadnie w spieralę zadłużenia sprzeda większość cennych rzeczy z domu – książki, ubrania, pamiątki rodzinne, w tym po ukochanej mamie. W końcu zostanie praktycznie bez niczego, dalej chora, opadająca z sił. Bezradna.

 

Więcej niż ból

Autorka przedstawia swoją historię chronologicznie, gdzie ze strony na stronę obserwujemy narastającą frustrację, niemoc i żal. To przejmująca opowieść o człowieku, który cierpi niezawinienie, który stara się poprawić swój los, ale nie wie jak. Specjaliści, do których się zwraca, nierzadko nie poświęcają jej należytej uwagi. Bohaterka w końcu zaczyna poddawać pod wątpliwość zarówno procesy kuracji jak i samą chorobę, obawiając się o hipochondrię.

Izabela w swojej walce czuje się kompletnie samotna, odrzucona przez społeczeństwo. W końcu decyduje się nie być grzeczną i układną pacjentką – zaczyna zadawać niewygodne pytania, dociekać i blokować gabinety lekarskie w desperackiej próbie dowiedzenia się prawdy o samej sobie. Zostanie wciągnięta do samodzielnej walki z systemem, która mimo iż jest skazana na niepowodzenie, trzyma ją wytrwale w działaniu. Znikająca, niewidzialna dla dawnych kolegów, współpracowników i niektórych medyków mimo wszystko chce zrobić co może, by się uratować, by przeżyć kolejny dzień. I kolejny. Aż wreszcie nadejdzie ten, w którym dowie się co jej jest, bo na wyzdrowienie nie ma już sił.